Generał na wstępie omówił sytuacje na świecie po ataku Izraela i USA na Iran. Zaniepokojony jest niespotykaną skalą ataku, oraz tym, że sojusznicy zostali pozostawieni bez informacji. Donald Trump oczekuje, że kraje europejskie bardziej zaangażują się w działania na Bliskim Wschodzie , ale dobrą tradycją od dziesiątków lat było to, że jeżeli sojusznik ma jakieś plany, to informuje pozostałych żeby przygotować się dyplomatycznie i w wielu innych aspektach np. zgromadzenia koniecznych zapasów. Prezydent amerykański tym razem nikogo nie zapytał, po prostu podjął decyzję – mówił gen. Tomasz Drewniak.
Zastanawia go też milczenie w tej sprawie ze strony Rosji. Generał przypuszcza, że Rosja wiedziała o planowanym ataku i, w zamian za na razie niejasne obietnice, powstrzymuje się od wyraźnego stanowiska. Rosja, a szczególnie jej przywódca Władimir Putin, nie pozbyła się swoich aspiracji imperialnych. Będzie usiłowała przywrócić swoją dominację w krajach niegdyś wchodzących w skład imperium. W pierwszej kolejności będą to prawdopodobnie dawne republiki azjatyckie, ale nie można też wykluczyć spojrzenia na kraje bałtyckie. Dalekowzrocznie można również rozważać sojusz Rosji z Ukrainą. Oba kraje mają w tej chwili wielkie armie, na razie są w stanie totalnej wojny, ale kiedy ona się zakończy w obu państwach pozostanie niezagospodarowanych około miliona młodych ludzi, którzy wyjdą z armii. Doświadczenia pokazują, że bardzo trudno jest weteranom dostosować się do normalnego życia i oni mogą stanowić zalążek przyszłego konfliktu. Ponadto gospodarka Rosji przestawiła się na produkcję wojenną, a to również określa bardziej agresywny sposób działania w przyszłości. Putin, patrząc realnie ma jeszcze przed sobą około 10 lat aktywności politycznej, w tym czasie może spowodować konflikt światowy, pierwszym krokiem do tego może być Polska.
Generał Tomasz Drewniak mówił też o potrzebie wzmacniania polskiej armii i o programie SAFE. Podważanie tego programu oznacza w praktyce osłabianie rozwoju naszych zdolności obronnych i działanie wbrew tej racji stanu. Nie ma innej drogi. Nie da się nadrobić 30-letnich zaległości uzbrojenia polskiej armii budżetem MON-u. Trzeba wspomagać to różnymi środkami. Wcześniej były to kredyty czy to w Korei, czy to w USA i dobrze. Dzisiaj mamy szansę na uzyskanie tego z UE na naprawdę dobrych warunkach. Cała ta dyskusja jest przedziwna. Jeżeli chcemy zrobić to szybko, jest to jedyna droga – przyznał gen. Tomasz Drewniak. Pozyskanie nowych środków na warunkach w ramach instrumentów unijnych w momencie napięć geopolitycznych to jedyna droga, by zapewnić Polakom bezpieczeństwo.









