Uroczystość intronizacji rozpoczęła się w Parki Strzeleckim przy ul. Lubicz. Tu, jak nakazuje tradycja krakowscy bracia kurkowi i ich goście z kraju i za granicy stają do wspólnego zdjęcia. W przeszłości tłem do takiego zbiorowego zdjęcia był pomnik króla Jana III Sobieskiego. Od ponad 20 lat bracia gromadzą się przed pomnikiem świętego Jana Pawła II, wybudowanym wg. projektu prof. Czesława Dźwigaja w 2000r. To jedno z najważniejszych zdjęć, które tafia po odpowiednim oprawieniu na ścianę w siedzibie Bractwa Kurkowego przy ul. Topolowej 3.

Po zrobieniu zdjęcia król elekt Reginald Sas Jaworski z marszałkami Krzysztofem Koskiem i Tomaszem Ciochoniem złożyli kwiaty przy pomniku św. Jana Pawła II, a potem barwny orszak bracki ruszył ul. Lubicz, Basztową i Floriańską do Bazyliki Mariackiej. Przy Barbakanie, pod tablicą upamiętniającą krakowskiego rzemieślnika, brata kurkowego Marcina Oracewicz. Był to mieszczanin krakowski, który w latach 1747–1775 mieszkał i prowadził warsztat w Szarej Kamienicy na Rynku Głównym. Był pasamonikiem, w latach 1765–1773 pełnił funkcję starszego cechu. Był członkiem Bractwa Kurkowego i doskonałym strzelcem. 22 czerwca 1768 w czasie konfederacji barskiej stanął do obrony miasta. Według relacji o. Wincentego Wytyszkiewicza OFM, z 1792 r. po dwukrotnym trafieniu nieprzyjacielskiego oficera bez żadnych skutków, za trzecim razem strzelił z broni nabitej guzem od żupana i zabił dowodzącego wojskami rosyjskimi generała Iwana Panina. Jako przyczynę użycia guza (niekiedy guzika) od żupana popularne opracowania podają brak amunicji, o czym nie wspomina relacja o. Wytyszkiewicza OFM. Mogło to być także powodowane uznaniem nieprzyjaciela za charakternika, którego nie imają się kule. Był to powszechny wówczas przesąd, zgodnie z którym miały istnieć czary, zabezpieczające przed trafieniem ołowianą kulą, podczas gdy na pocisk ze srebra (srebrną kulę lub srebrny guz od żupana, użyty z braku srebrnej kuli), czary miały być nieskuteczne.

W 1897 na murze Barbakanu umieszczono tablicę pamiątkową ku jego czci z napisem: DNIA 22 CZERWCA 1768 ROKU MARCIN ORACEWICZ MIESZCZANIN I PASAMONIK KRAKOWSKI STRZAŁEM Z MURÓW MIASTA ZABIŁ PUŁKOWNIKA ROSYJSKIEGO, SKUTKIEM CZEGO ROSYANIE DNIA TEGO OD MIASTA ODSTĄPILI. Pod tą właśnie tablicą bracia corocznie składają kwiaty.

Orszak bracki prowadzony przez orkiestrę z niemieckiego miasta Velmede-Bestwig, która przyjechała do Krakowa specjalnie na intronizacje króla kurkowego. Warto przypomnieć, że krakowianie uczestniczyli w ubiegłym roku w dniach 1-4 lipca w strzelaniu o tytuł króla Bractwa Świętego Andrzeja w Velmede-Bestwig. Nowym królem młodzieżowym Bractwa ST. ANDREAS Velmede-Bestwig został wtedy Timo Nieder. Po 273 strzale spadł ostatni kawałek kura i tym samym Dieter Zeh został nowym królem Bractwa w Velmede-Bestwig.

Mszę świętą intronizacyjną odprawił kapelan bractwa ks. inf. Dariusz Raś, archiprezbiter Bazyliki Mariackiej. W koncelebrze byli zaprzyjaźnieni z bractwem księża w tym min. ks. kanonik wawelski Jan Kabziński, czy ojciec Leon Pokorski OFM. Msza święta miała piękną oprawę muzyczną. Wielkie wrażenie na uczestnikach wywarła pieśń o św. Janie Pawle II w wykonaniu córki marszałka Krzysztofa Koska.

Po mszy świętej orszak bracki przeszedł pod wieżę Ratuszową, gdzie na scenie, po wystrzale z brackiej armaty odbyła się ceremonia przekazania srebrnego kura. Wcześniej jednak zaproszono na estradę Michaela Großa, Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec, dziekana korpusu konsularnego w Krakowie i Wiaczesława Wojnarowśkyjego, Konsula Generalnego Ukrainy w Krakowie. Konsul Michael Groß na ręce Teresy Piechociński i jej męża Wolfganga Rinschena przekazał okolicznościowy dyplom i podziękowania dla bractwa z Velmede-Bestwig za pomoc dla Ukrainy. W spontanicznym, krótkim przemówieniu za pomoc dla swojego narodu podziękował konsul Wiaczesław Wojnarowśkyj. Straszy Bractwa Kurkowego w Krakowie Zdzisław Grzelka przekazał na ręce Wolfganga Rinschena artystycznie wykonaną przez prof. Czesława Dźwigaja plakietę z wyobrażeniem Bazyliki Mariackiej i srebrnego kura. To wyraz podziękowania dla Wolfganga Rinschena i bractwa w Velmede-Bestwig za wielką pomoc jaką świadczą za pośrednictwem krakowskiego bractwa walczącemu narodowi ukraińskiemu.
Najważniejsza część ceremonii to przekazanie srebrnego kura. Ustępujący król Jan Grzegorz Pacut przekazał kura swojemu następcy Reginaldowi Sas Jaworskiemu, a ustępujący marszałkowie Maciej Żółciński i Piotr Patecki wręczyli łańcuchy i laski swoim następcom Krzysztofowi Koskowi i Tomaszowi Ciochoniowi. Prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski nadał nowemu królowi miano monarsze “Godziwy”.
Świadkami tej uroczystej chwili byli licznie zebrani mieszkańcy miasta i turyści, ale także goście honorowi uroczystości: senatorowie RP Jerzy Fedorowicz i Bogdan Klich, poseł na Sejm RP Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, przewodniczący Rada Miasta Krakowa Rafał Komarewicz z grupą radnych m.in. Włodzimierzem Pietrusem i Andrzejem Hawrankiem. W gronie konsulów byli także Agnieszka Kamińska Konsul Honorowy Malty i Paweł Włodarczyk Konsul Honorowy Chorwacji. Wśród wielu oficerów Wojska Polskiego byli m.in. płk Piotr Waniek dowódca 9. Brygady Wsparcia Dowodzenia Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i mjr Mariusz Skucz dowódca 16 batalionu powietrznodesantowego. Straż pożarną reprezentowali: st. bryg. Paweł Żaba zastępca Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej i st. bryg. Paweł Knapik Komendant Miejski PSP w Krakowie. Widownię stanowili także Wiesław Jopek, prezes Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, Roman Gawrysiak sekretarz Rady KK oraz Grzegorz Mielnicki zastępca prezesa Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości. Z Barci Honorowych wymienić trzeba: generała Mieczysława Bieńka, gen. broni Edwarda Gruszkę, ks. inf. Dariusza Rasia i ks. inf. Bronisława Fidelusa. Gości honorowych poproszono o wpisanie się do księgi królewskiej, następnie uformował się orszak, który przeszedł z Rynku Głównego do Parku Strzeleckiego, gdzie odbył się piknik bracki. Atrakcji było wiele, nie zapomniano o dzieciach dla których przygotowano wielki dmuchany zamek, strażacy i służby medyczne przygotowali wystawę sprzętu ratowniczego.